Giełda  
 

 

Ewa Sokołowska
Przegląd zagadnień związanych z wprowadzeniem euro.


I. Wstęp

W styczniu tego roku euro zastąpiło międzynarodowe waluty dwunastu państw Unii Europejskiej (bez Wielkiej Brytanii, Danii i Szwecji). Niemieckie marki, francuskie franki, austriackie szylingi, greckie drachmy oraz waluty pozostałych państw Unii Gospodarczej i Walutowej definitywnie straciły status prawnego środka płatniczego 1 marca. Mimo to już pod koniec stycznia większość transakcji dokonywana była w euro.
Powszechnie znany stał się fakt wprowadzenia do obiegu nowych banknotów i monet zarówno wśród obywateli krajów Unii Walutowej jak i pozostałych. Fakt ten stał się pierwiastkiem chaosu wśród ludzi zainteresowanych ową kwestią. Można zastanawiać się nad tym jakie korzyści niesie ze sobą to "wydarzenie" życia gospodarczego, czy też jakie straty oraz czy skutki odczuwają jedynie państwa strefy euro czy także te z poza niej. Ale te kwestie to tylko kropla w morzu... pozostaje wiele, wiele innych... Być może kolejne akapity naświetlą chociaż niektóre z nich.
Euro już dawno temu stało się rzeczywistością dla Europejczyków, ale dopiero 1 stycznia b.r. stało się "namacalnym" środkiem płatniczym, nie tylko dla ponad 300 mln. mieszkańców krajów unii walutowej, ale także dla podróżujących, turystów i dealerów z całego świata.
Wprowadzenie euro to największe wydarzenie w życiu Unii Europejskiej od czasu jej powołania do życia w Maastricht, w 1991 roku. Wtedy to ustalono tzw. kursy nieodwołalne walut narodowych na euro i już od tej pory euro jest faktem dla rynków finansowych i walutowych. Istniało i było używane w obrocie gospodarczym od 1 stycznia 1999 roku - tyle, że w formie elektronicznej: w przekazach międzybankowych, przelewach, czekach. Jednak płatności gotówkowych nadal dokonywano w starych walutach. Mimo, że oficjalnie waluty narodowe były przeliczane na wspólną - w oczach wielu ludzi nowy pieniądz pojawił się dopiero wraz z wprowadzeniem go do obiegu...
Narodzinom euro towarzyszył ogromny entuzjazm i nadzieje związane z rolą jaką miało odegrać na arenie międzynarodowej. Euro miało być ukoronowaniem procesu jednoczenia Europy, stymulatorem wzrostu gospodarczego, wyzwaniem dla dolara amerykańskiego, o którym jednak nikt nie zapominał. A to za przyczyną znakomitej sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych, potędze dolara na międzynarodowych rynkach finansowych, zaufaniu inwestorów do tej waluty, a także renomie amerykańskiego banku centralnego, nie wspominając o światowych giełdach towarowych, na których ceny wszystkich znaczących surowców podaje się właśnie w dolarach amerykańskich, czy też zwykłych ciułaczach, za przyczyną których 80% wartości lokat dewizowych w bankach na całym świecie to lokaty w dolarach.
Wymiana narodowych banknotów i monet dwunastu krajów strefy euro na nowe to potężna operacja, wymagająca ogromnych wysiłków organizacyjnych, logistycznych, technicznych i ekonomicznych. Operacja ta była ułatwiona z uwagi na fakt, że rynki finansowe były już przyzwyczajone do euro. Wprowadzenie wspólnej waluty trzy lata temu było wielkim sukcesem otwierającym drogę do zmian warunków, w których rządy, instytucje finansowe i sektor prywatny spekulują na rynkach finansowych obszaru euro i reszty świata.

II. Proces wprowadzania wspólnej waluty - euro.

Unia Walutowa jest ostatnim etapem integracji gospodarczej w Europie, zapoczątkowanej w 1950 r. przez francuskiego ministra spraw zagranicznych Roberta Schumana, który zaproponował połączenie europejskich zasobów węgla i stali. W lipcu 1952 roku zaczęła funkcjonować Europejska Wspólnota Węgla i Stali EWWiS (European Coal and Steel Community).
Podwaliny pod procesy integracyjne położono w 1958 r., kiedy to na mocy Traktatu Rzymskiego powołano Europejską Wspólnotę Gospodarczą EWG (European Economic Community) i Europejską Wspólnotę Energii Atomowej EUROATOM (European Atomic Energy Community).
W marcu 1979 roku z inicjatywy przewodniczącego Komisji Europejskiej Roya Jenkinsa, kanclerza RFN Helmuta Schmidta i prezydenta Francji Valery'ego Giscarda d'Esting powstał Europejski System Walutowy ESW (European Monetary System), którego zadaniem była stabilizacja kursów walutowych oraz koordynowanie działań mających na celu walkę z inflacją. Na EMS składały się:
- mechanizm kursowy ERM (Exchange Rate Mechanism) - ustalono sztywny przedział wahań kursów wokół kursów centralnych: +/- 2,25% - dla walut mocnych zaś +/- 6% dla lira włoskiego. Państwa były zobowiązane do utrzymania kursów swych walut w ustalonych granicach. W uzasadnionych przypadkach, za zgodą członków ERM, dopuszczalna była zmiana poziomu kursu centralnego waluty kraju członkowskiego. Do ERM przystąpiły wszystkie ówczesne państwa członkowskie EWG z wyjątkiem Wielkiej Brytanii.
- europejska jednostka walutowa ecu (ECU-European Currency Unit) - ecu nie było walutą, lecz jednostką rozrachunkową, której wartość wyznaczana była na podstawie koszyka walut krajów należących do EMS.
W kwietniu 1989 r. ogłoszono Raport Delorsa, w którym nakreślono plan tworzenia Unii Gospodarczej i Walutowej, podzielony na trzy etapy. W czerwcu 1989 roku Rada Europejska zaakceptowała plan i zadecydowała o rozpoczęciu I etapu tworzenia UGW 1 lipca 1990. Cztery lata później rozpoczęto II etap - uniezależnienie banków centralnych krajów członkowskich Unii od rządów, spełnienie przez państwa członkowskie kryteriów zbieżności, powołanie Europejskiego Instytutu Walutowego - zalążka Europejskiego Banku Centralnego EBC, wyrównanie poziomu gospodarczego w poszczególnych krajach członkowskich. Wprowadzenie jednolitej waluty zastępującej waluty narodowe oraz rozpoczęcie działalności przez Europejski Bank Centralny i Europejski System Banków Centralnych - to trzeci etap tworzenia UGW.
W skład Unii Gospodarczej i Walutowej (UGW; Economic and Monetary Union), weszły kraje, które były zainteresowane przyjęciem wspólnej waluty i spełniły tzw. kryteriów zbieżności:
1. Deficyt budżetowy nie przekracza 3% produktu krajowego brutto.
2. Dług publiczny mniejszy niż 60% PKB.
3. Inflacja w ciągu roku nie może przekraczać średniej stopy wzrostu cen w trzech krajach UE o najbardziej stabilnych cenach o więcej niż 1,5 punktu procentowego.
4. Długoterminowa stopa procentowa (mierzona na bazie 10letnich obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu) w ciągu roku nie może przekroczyć średniej stopy procentowej w trzech krajach UE o najniższej inflacji o więcej niż 2 punkty procentowe.
5. Kurs walutowy powinien być stabilny przez 2 lata poprzedzające przystąpienie danego państwa do UGW, innymi słowy dany kraj powinien przestrzegać normalnego przedziału wahań (+/-15%) swej waluty w ramach ERM i w ciągu co najmniej dwóch lat przed procesem kwalifikacyjnym nie może z własnej inicjatywy zdewaluować swojej waluty wobec waluty innego kraju członkowskiego.
6. Niezależność banku centralnego
Mocą Traktatu o Unii Europejskiej z Maastricht z 1992 roku EWG została przekształcona we Wspólnotę Europejską, która razem z EWWiS oraz EUROATOMEM, składa się na Unię Europejską (UE). Już wtedy postanowiono, że od stycznia 1999 r. zacznie funkcjonować unia walutowa.
W 1996 roku przyjęto mechanizm kursowy ERM2 (Exchange Rate Mechanism II) zastępujący ERM z 1979 r. - centralną walutą jest euro, obowiązuje przedział wahań +/- 15% względem euro. Nowy mechanizm kursowy stanowi punkt odniesienia dla państw UE, które pozostają poza UGW, a także dla państw kandydujących do UE. Uczestnictwo w ERM2 jest dobrowolne. Zasady funkcjonowania ERM2 zostały ostatecznie przyjęte na szczycie Rady Europejskiej w Amsterdamie w czerwcu 1997 r.
1 stycznia 1999 r. rozpoczął się III etap tworzenia UGW - wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej.
Począwszy od 1998 r. można wyróżnić trzy etapy w procesie wprowadzenia gotówkowej postaci euro:
1. okres przygotowawczy (początek 1998 roku - 31 grudnia 1998)
- ogłoszenie listy krajów zakwalifikowanych do strefy euro;
- przyjęcie prawodawstwa niezbędnego do wprowadzenia euro;
- przygotowanie systemu finansowego do przyjęcia nowej waluty;
- określenie nieodwołalnych kursów wymiany;
- utworzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
2. okres przejściowy (1 stycznia 1999 - 31 grudnia 2001), tzw. okres podwójnej cyrkulacji walut - w obiegu znajdują się waluty narodowe krajów członkowskich i euro;
- euro samodzielną walutą;
- nieodwołalne usztywnienie kursów walut państw UGW względem euro;
- rozpoczęcie działalności przez EBC;
- polityka EBC prowadzona jest w porozumieniu z bankami centralnymi krajów członkowskich, tworzącymi Europejski System Banków Centralnych (ESBC);
- euro używane tylko w rozliczeniach bezgotówkowych;
- nowe emisje instrumentów finansowych - wyłącznie w euro;
- osoby prywatne i przedsiębiorstwa mogą mieć rachunek bankowy w euro.
3. okres końcowy (1 stycznia - 31 lipca 2002)
- banknoty i monety euro wprowadzone do obiegu;
- stopniowe wycofanie z obiegu monet i banknotów narodowych;
- płace, świadczenia socjalne i transakcje detaliczne dokonywane w euro;
- zakończenie procesów dostosowawczych w instytucjach publicznych i jednostkach usługowych, narodowe waluty przestają być prawnym środkiem płatniczym;
- od 1 sierpnia euro jedynym środkiem płatniczym w UGW.

III. Korzyści i koszty wynikające z wprowadzenia euro.

Wprowadzenie euro z dwóch powodów może przyczynić się do dalszej integracji europejskiej. Pierwszy to "przejrzystość" cen pomiędzy krajami i regionami, nie tylko dóbr i usług, ale także innych nominalnych wielkości, które wpływają na proces ustalania cen, takich jak podatki. Po drugie, waluta jest symbolem suwerenności i jeżeli rządy strefy euro dobrowolnie rezygnują z waluty narodowej - a tak zrobiły - i gdy mieszkańcy potwierdzają korzyści ekonomiczne z używania wspólnej waluty, wówczas zaczynają pytać sami siebie, jak jest możliwe posiadać wspólną walutę bez wyeliminowania innych barier pomiędzy krajami. Innymi słowy: Integracja Europejska może stać się procesem inicjowanym przez mieszkańców Europy, a nie przez polityków i ekspertów jak działo się to do tej pory.
Także wprowadzenie euro prawdopodobnie doda nowych bodźców do inicjatyw pod-jętych w latach osiemdziesiątych dotyczących tworzenia wspólnego rynku. Oznacza to eliminację większości przeszkód w czynnościach pomiędzy krajami.
Pomyślne wprowadzenie euro to kluczowy element sprzyjający stabilizacji gospodarczej i dobrej koniunkturze w Europie. Podniosło znaczenie integracji rynków finansowych w strefie euro - procesu, w którym wspólna waluta odgrywa rolę katalizatora, powodując dalsze poszerzanie zasięgu i "głębokości" rynków. Przygotowując się do wprowadzenia wspólnej waluty, państwa UE ciężko pracowały nad umocnieniem swoich gospodarek. Narzuciły sobie tzw. kryteria zbieżności - niską inflację, deficyt budżetowy nie większy niż 3,6% PKB, dług publiczny nie większy niż 60%, stabilny kurs wymiany waluty w przeciągu dwóch lat poprzedzających wprowadzenie euro. A zatem już sam proces przygotowawczy był korzystny dla kondycji gospodarczej Europy.
Niezależność banków centralnych oraz uczestnictwo w Europejskim Systemie Walutowym spowodowały, że jeszcze przed utworzeniem UGW inflacja w krajach członkowskich spadła do niskiego poziomu, nastąpiła daleko posunięta zbieżność narodowych stóp procentowych oraz stabilizacja kursów walutowych.
Ale to wciąż nie koniec zalet...
Wraz z wprowadzeniem euro zostało wyeliminowane ryzyko kursowe, czyli niepewność co do kształtowania się kursów między walutami narodowymi Dwunastki, dzięki usztywnieniu kursów walutowych. Tym samym zredukowano koszty arbitrażu walutowego, czyli operacji hedgingowych (zabezpieczających) przed nadmiernymi wahaniami kursów walut. Powinno to pobudzać handel międzynarodowy, inwestycje i transakcje międzynarodowe, a także zachęcać spółki małej i średniej wielkości do wejścia na rynki obszaru euro. Należy pamiętać, że ryzyko kursowe dotyczące zmiany kursu złotego nadal pozostaje.
Znacznej redukcji uległy także koszty transakcyjne związane z wymianą jednej waluty na inną, zwłaszcza w obrocie bezgotówkowym. Te korzyści znaczą jednak mniej niż ożywienie wspólnego rynku europejskiego i wzrost handlu, ale obniżają koszty działalności przedsiębiorstw i w rezultacie podwyższają ich efektywność. Przedsiębiorcy tracili także do tej pory na kosztach przewalutowania przekazu bankowego.
Jednym z najistotniejszych zadań, które stawiano przed unią walutową i wprowadzeniem euro, było wyrównanie poziomu cen na terenie UGW. Jest ono niezbędne dla ostatecznego ukształtowania się jednolitego rynku europejskiego oraz wzrostu konkurencji. Duże różnice między cenami tych samych produktów oznaczają rynkową nieefektywność, gdyż zmuszają konsumentów do straty czasu i energii na poszukiwanie miejsc, gdzie produkty są tańsze. Porównywalność cen wymusza większą konkurencją pomiędzy przedsiębiorcami.
Po wprowadzeniu euro Unia Gospodarczo Walutowa stała się jednolitym rynkiem, na którym wszystkie ceny wyrażone są w euro. Dzięki tej transparencji cenowej firmy i konsumenci mogą porównywać dobra i usługi i wybierać najlepsze oferty, co z kolei przyczynia się do zmodyfikowania kanałów dystrybucji, w tym rozszerzania ich o sprzedaż wysyłkową i handel elektroniczny. Pod tym względem korzyści z wprowadzenia euro odczują również firmy nie związane z handlem międzynarodowym. Skutkiem transparencji cenowej jest także nacisk na marże i ujednolicanie się cen w obrębie UGW, ponieważ coraz bardziej widoczne są różnice cenowe na dany produkt między poszczególnymi krajami członkowskimi.
Dla przedsiębiorstw z obszaru UGW wprowadzenie euro ułatwia ekspansję na rynki krajów sąsiadujących, z uwagi na brak kłopotów z posługiwaniem się różnymi walutami narodowymi. Korzyścią samą w sobie jest przynależność do ugrupowania o tak wielkim potencjale gospodarczym jak UGW, która poza USA i Japonią zaliczana jest do największych potęg gospodarczych świata.
Dzięki niskiej inflacji, niewysokim stopom procentowym gwarantowanym przez niezależny Europejski Bank Centralny, a także bezpośrednim efektom funkcjonowania euro (tj. łatwiejszemu dostępowi do tańszej siły roboczej, nowych rozwiązań technologicznych, nowych rynków zbytu) rośnie konkurencyjność firm ze strefy euro. Polskie przedsiębiorstwa muszą zdać sobie sprawę, że wraz z wprowadzeniem euro małym i średnim firmom ze słabiej rozwiniętych krajów UGW jak np. Portugalia, łatwiej jest zaistnieć na rynku. Ich produkty i usługi, które do tej pory były mniej konkurencyjne od tych oferowanych przez nasze przedsiębiorstwa, stają się bardziej zauważalne i dostępne. Wraz ze wzrostem międzynarodowej konkurencyjności produkcji krajów członkowskich Unii Gospodarczej i Walutowej, eksport polskich produktów stanie się trudniejszy, a import z tych krajów będzie bardziej konkurencyjny. Ale czy polskie firmy powinny poczuć się zagrożone? Raczej powinny spojrzeć na euro jako na wydarzenie o znaczeniu strategicznym, które wymusi na nich przeanalizowanie dotychczasowej działalności i przyczyni się do usprawnienia ich funkcjonowania. Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa pragnące odnieść sukces w nowej Europie powinny starać się obniżyć koszty własne, podnieść jakość oferty, a także przewidzieć i zaspokoić oczekiwania coraz bardziej wymagających partnerów UGW.
Dzięki wspólnej walucie nastąpił rozwój i integracja europejskiego rynku kapitałowego. Na bardziej zintegrowanych rynkach finansowych UGW nasila się konkurencja między bankami europejskimi. W rezultacie firmom oferowane są zróżnicowane i atrakcyjne pod względem cenowym formy finansowania. Inwestorzy mogą wybierać z szerszego wachlarza papierów wartościowych po przystępniejszych cenach.
Mimo, że minęły dopiero trzy lata istnienia euro już odnotowano gwałtowny wzrost emisji obligacji denominowanych w euro, głównie ze strony firm. Już w 1999 roku całkowita wartość papierów wartościowych denominowanych w euro dała temu rynkowi drugie miejsce na świecie wśród rynków obligacji. Od początku istnienia euro wzrasta wartość sprzedawanych obligacji denominowanych w euro. Początkowo wśród emitentów obligacji we wspólnej walucie przeważały instytucje finansowe, później pojawiały się firmy z innym branż. Świadczy to o dojrzewaniu rynku Unii Gospodarczej i Walutowej i upodobnianiu się go do rynku amerykańskiego, na którym przedsiębiorstwa z sektora finansowego maja 45% udział w emisjach, pozostałe 55% należy do przedsiębiorstw innych branż.
Najczęstszym zarzutem pod adresem wspólnej waluty była, czy też jest jej relatywna "słabość". Oto fakty: 1 stycznia 1999 roku 1euro=1,17$, obecnie kurs oscyluje wokół 90 centów. Jednak słabe euro nie jest do końca złe, bo bardzo pomaga europejskiemu eksportowi - ceny towarów wyprodukowanych w strefie euro są niższe i tym samym bardziej konkurencyjne na rynkach światowych. Obecnie - w okresie światowego spowolnienia gospodarczego - może to być dla gospodarek państw Dwunastki bardzo korzystne.
Wszystkie wyżej wymienione czynniki powinny przyczynić się do szybszego rozwoju gospodarczego państw UGW.

IV. Zakończenie

Wydaje się, że możliwych korzyści wynikających z wprowadzenia euro jest znacznie więcej niż potencjalnych strat. Nawet gdyby euro nigdy nie ujrzało światła dziennego, przygotowania same w sobie były korzystne.
Wprowadzenie nowej waluty sporo kosztowało. Już sama produkcja banknotów i monet pochłonęła wielkie sumy. Ogromne koszty wiążą się również z przystosowaniem istniejących systemów informatycznych do nowej waluty, szkoleniem pracowników, przystosowaniem urządzeń, w których używana jest gotówka (bankomatów, automatów do sprzedawania towarów itp.), przewozem nowej waluty do banków i innych placówek. Jednak nie tylko zdaniem polityków, koszty te są mniejsze niż zyski, jakie wspólna waluta daje zarówno przedsiębiorcom, jak i zwykłym obywatelom.
Oprócz korzyści gospodarczych mogą pojawić się także trudne do uchwycenia korzyści polityczno-społeczne. Czy euro stanie się symbolem nowej europejskiej tożsamości, czy Europejczycy poczują się bardziej zjednoczeni i dumni z euro.... to się okaże :-).

 

  Wszelkie uwagi i komentarze prosimy zamieszczać na naszej Tablicy :

http://www.wne.uw.edu.pl/finanse/Tablica/



.

Redakcja